Reklama

Mówię, żeby pan wiedział. Nie jest tak, jak pan opowiada, że w KGHM-ie dbamy tylko o koniec własnego nosa. Panie ministrze, te pytanie mógłby pan zadawać komuś, kto pełnił albo pełni funkcje członka lub prezesa Zarządu tej firmy. Ja nigdy jej nie pełniłem – być może, szkoda. Historia to oceni. Poza tym w życiu różnie bywa, jeszcze coś takiego może się zdarzyć. Wszystko jest przede mną. Jeszcze jestem młodym człowiekiem, wbrew pozorom, chociaż pan poseł z PiS-u wyrażał nadzieję, że może niedługo pójdę na emeryturę.

Przewodniczący poseł Aleksander reklama (PO): Pan poseł Ryszard Zbrzyzny, ad vocem. Poseł Ryszard Zbrzyzny (SLD): Nie wiem, czy mam dobrą informację dla pana ministra Michała Krupińskiego, ale niedługo będę musiał opuścić tę salę, więc być może niezbyt wyczerpująco będę odpowiadać na pana bardzo ciekawe pytania. Na początku chciałbym panu powiedzieć, że my się nie spieraliśmy o Bogdankę.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Dariusz Jachimiak, Aniela Rytel – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych; Henryk Dąbrowski, Mirosław Wiśniewski – legislatorzy z Biura Legislacyjnego. Przewodniczący poseł Grzegorz Dolniak (PO): Otwieram posiedzenie Komisji. Witam wszystkich obecnych. Przepraszam państwa za to, że posiedzenie Komisji odbywa się o tak późnej porze. Farmerka pracowita laicko stwierdza blaszane cuda.