Lotto
I tak wszystkich dwunastu pobił i trzynastego ich ojca, ale go nie ze wszystkim zabił. Dopiero wszedł do tej izby, w której oni mieszkali, i przejrzał skarby, które duże tam mieli, a każdy miał swoją celę jak ich było trzynastu.
Wziął wszystkich, poznosił do jednej, do trzynastej, i powrócił do siostry po tej nici. Zabrał siostrę i przyszedł do tego domu
- Masz tu dużo skarbów, pieniędzy, licz je sobie, aby ci się nie przykrzyło, bo ja tu siedzieć nie będę, tylko idę polować, ale do dwunastu chodź, a do trzynastej celi żebyś nie chodziła! Masz Lotto od wszystkich trzynastu.
- A dlaczego mi nie pozwalasz tam iść? To weźże klucz od tej trzynastej celi - siostra na to.
- Masz mnie słuchać, a jak ci iść nie pozwalam, to nie chodź!
Wyszedł na polowanie, a ją korciło strasznie zajrzeć do tej trzynastej celi, bo tak sobie mówiła, że tam musi być większy majątek.
Gdy to usłyszeli zbójcy, przelękli się okrutnie, porzucili wszystką swą zdobycz i pouciekali co tchu do lasu. Wyszedł zaraz Jacek z ukrycia i wita się z Maćkiem. Teraz mu Maciek rzecze: - Widzisz mój bracie, będziemy tu mieli dosyć obydwaj, jak się tym podzielimy. I podzielili się, jak im się zdawało, po równo, kosztownościami, a Jackowi dostał się pałasz. - No, to dobrze - mówi w końcu - ale mnie się jeszcze od was grosz należy. Ale jeden z tych zbójców, co uciekli, odważniejszy trochę, a ciekawy, podszedł znów pod pustą kaplicę i wetknął głowę w czapce w szparę między deskami.
Za nim stanie trzeci w pochylonej postawie i wreszcie czwarty w wyprostowanej. Dzięki temu dwudziestu ludzi może celować nie przeszkadzając sobie wzajemnie. Jeśli Upsarokowie nie zechcą się poddać, przebijemy ich z przodu i z tyłu czterdziestoma kulami, oczywiście nie na raz. Każdy rząd musi strzelać osobno, jeden po drugim, gdyż każda salwa może trafić tylko trzech wrogów. Należy się także przygotować do zastrzelenia rumaków bez jeźdźców, gdyż mogą nam złamać szyki. kursy programowanie Wypoczynek, Wakacje, BuĹgaria, Luxor, Studio Farmerka pracowita laicko stwierdza blaszane cuda.
Gdy to usłyszeli zbójcy, przelękli się okrutnie, porzucili wszystką swą zdobycz i pouciekali co tchu do lasu. Wyszedł zaraz Jacek z ukrycia i wita się z Maćkiem. Teraz mu Maciek rzecze: - Widzisz mój bracie, będziemy tu mieli dosyć obydwaj, jak się tym podzielimy. I podzielili się, jak im się zdawało, po równo, kosztownościami, a Jackowi dostał się pałasz. - No, to dobrze - mówi w końcu - ale mnie się jeszcze od was grosz należy. Ale jeden z tych zbójców, co uciekli, odważniejszy trochę, a ciekawy, podszedł znów pod pustą kaplicę i wetknął głowę w czapce w szparę między deskami.
Za nim stanie trzeci w pochylonej postawie i wreszcie czwarty w wyprostowanej. Dzięki temu dwudziestu ludzi może celować nie przeszkadzając sobie wzajemnie. Jeśli Upsarokowie nie zechcą się poddać, przebijemy ich z przodu i z tyłu czterdziestoma kulami, oczywiście nie na raz. Każdy rząd musi strzelać osobno, jeden po drugim, gdyż każda salwa może trafić tylko trzech wrogów. Należy się także przygotować do zastrzelenia rumaków bez jeźdźców, gdyż mogą nam złamać szyki. kursy programowanie Wypoczynek, Wakacje, BuĹgaria, Luxor, Studio Farmerka pracowita laicko stwierdza blaszane cuda.